Recenzja: Rise of the Tomb Raider

Oto jest. Po ponad dwóch latach oczekiwania powraca jedna z najatrakcyjniejszych bohaterek ze świata gier komputerowych – Lara Croft. Czy warto było czekać na nową odsłonę legendarnej serii Tomb Raider? Czy modlitwy odmawiane przed monitorami zostały wysłuchane? Nie wiem, choć się domyślam.

2016-02-02_00006

Jeszcze parę miesięcy temu widząc jak moi „konsolowi (czyt. xboxowi) bracia” zagrywali się w najnowszą odsłonę przygód Lary Croft odczuwałem wielki ból, smutek i rozgoryczenie, ponieważ patrząc na Rise of the Tomb Raider byłem niemal zauroczony. Po setkach nieprzespanych nocy nareszcie przyszedł czas na premierę wersji PC. Tamtejsze zauroczenie przerodziło się w związek na kilkanaście długich godzin, podczas których poznałem Rise of the Tomb Raider od podszewki.

2016-02-02_00017

Gra Rise of the Tomb Raider przenosi naszą bohaterkę do mroźnej Syberii w celu odnalezienia źródła nieśmiertelności. Wielu graczy nie było zbytnio zadowolonych z wyboru obszaru, w którym rozgrywa się kontynuacja historii opowiedziana w poprzedniczce z 2013 roku. Po cichu liczyli na to, że gra przeniesie ich w bardziej słoneczny obszar. Pewnie zastanawiacie się, DLACZEGO? Odpowiedź jest bardzo prosta – na Syberii nie zobaczycie Lary Croft paradującej w bardzo skąpym stroju.  Dlatego też twórcy gry, studio Crystal Dynamics uzupełniło swoją najnowszą produkcję o jedną misję rozgrywającą się w Syrii.

2016-02-02_00035

Historia przedstawiona w Rise of the Tomb Raider jest potwornie wciągająca. Tym razem Lara Croft kierując się badaniami prowadzonymi przez swojego zmarłego ojca, postanawia odnaleźć tajemnicze miasto Kitież. Niestety na jej drodze pojawia się zakon Trójcy, który również ma na celu odnalezienie źródła nieśmiertelności i wykorzystanie go do swoich nikczemnych planów. Pani Croft po wyczynach na wyspie Yamatai jest strasznie zahartowana, nie rusza już ją zabicie małego bezbronnego jelonka, wielkiego tłustego niedźwiedzia, czy oddziału specjalnego Trójcy. Można by rzec taka „baba z jajami„.

Scenariusz, za który Amerykańska Gildia Scenarzystów przyznała nagrodę „best written game of 2015” został znakomicie napisany. Nie brakuje w nim zaskakujących twistów fabularnych, charakterystycznych postaci oraz bardzo dobrych dialogów. Jedyne co kuleje to w zasadzie zakończenie, które jest strasznie niezrozumiałe i ogranicza się do walki z „hektolitrami” przeciwników.

2016-02-05_00025

Z punktu widzenia mechaniki Rise of the Tomb Raider prezentuje się praktyczne tak samo jak poprzedniczka. Do gry dodano jednak kilka nowych opcji takich jak tworzenie bomb, granatów, koktajli Mołotowa. Niestety, nie doczekaliśmy się poprawy  „feelingu” broni palnej. Etapy gry, w których mój łuk już nie dawał rady walczyć z hordami przeciwników i byłem zmuszony do użycia broni palnej, wywołały u mnie napady białej gorączki i nieuleczalnego oczopląsu.

2016-02-04_00007

W Rise of the Tomb Raider nasz asortyment został nieco powiększony – co prawda nadal otrzymujemy tylko trzy rodzaje broni palnej (pistolet, strzelba i karabin), ale za wykonywanie misji pobocznych i głównych dostajemy przedmioty takie jak aparat oddechowy, wytrychy, czekan z linką, pojemnik na naftę, strzały wspinaczkowe z szerokim grotem oraz nóż, dzięki którym możemy swobodnie eksplorować grobowce, jaskinie oraz krypty.

W trakcie zabawy zwiedzamy wiele różnorodnych lokacji, które prezentują się naprawdę niesamowicie. Twórcy gry by urozmaicić rozgrywkę i odciągnąć graczy od wątku głównego, dodali to gry jeszcze więcej grobowców. Wygląd niektórych z nich naprawdę zapiera dech w piersiach. Niestety trudność łamigłówek podczas odkrywania grobowców, za które otrzymujemy dodatkową umiejętność, nie jest zbytnio zadowalająca. Zagadki logiczne są bardzo łatwe i nie wymagają pomocy wyszukiwarki internetowej.

2016-02-02_00031

Od strony graficznej Rise of the Tomb Raider prezentuje się wyśmienicie – przepiękne krajobrazy oraz niesamowita dbałość o szczegóły, to tylko niektóre z graficznych zalet nowego Tomb Raidera.

Graficy z Crystal Dynamics spokojnie mogliby uczyć innych twórców, jak tworzy się oprawę graficzną gier.

2016-02-03_00003

Warto również pochwalić udźwiękowienie Rise of the Tomb Raider. Muzyka „kipi” klimatem i odpowiednio dopasowuje się do tego co dzieje się w danej chwili na ekranie naszego komputera.

Również polski dubbing w Rise of the Tomb Raider nie odstaje tak bardzo od oryginału. Karolina Gorczyca, która wcieliła się w postać Lary Croft, po raz kolejny dała popis swoich umiejętności dubbingowych.

2016-02-02_00024

Wady? A komu to potrzebne? A dlaczego?

Rise of the Tomb Raider nie wprowadził żadnych rewolucyjnych zmian, lecz jest to produkcja pozbawiona praktycznie jakichkolwiek wad. Fabuła, mechanika, grafika – to wszystko daje nam produkt idealny. Jedyną rysą na tym arcydziele jest brak jakiegokolwiek pomysłu na przedstawienie finału i zróżnicowania końcowej potyczki.

No cóż, pozostaje nam tylko czekać na kolejną część przygód Lary Croft.

970x250_TR_adwords

Grę Rise of the Tomb Raider można zamawiać m.in. na Kinguin.net oraz w sklepie MUVE.pl.

Student dziennikarstwa … i komunikacji społecznej, core gamer, FPS/RPG Geek, kulturysta, filantrop, uzależniony od kopanki z Kanady, sportowy świr ( ͡° ͜ʖ ͡°) Założyciel serwisu HCGAMES.pl
  • Netrofal

    dobra recka 😉 Chyba jednak kupię wiadomo z jakiego powodu 😀