Recenzja: Universe Sanbox 2

1111

Mógłbym zacząć od „Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…”, ale to nie ta bajka, mamy do czynienia bowiem nie z grą serii Star Wars. Ba! Nawet nie z grą: Universe Sandbox 2 trzeba traktować jak pewien rodzaj programu edukacyjno-użytkowego mimo, że na platformie Steam znajdziemy go w zakładce gry.

2016-02-08_00002

Zderzenie galaktyk? Tak! Tutaj to możliwe.

Czym jest Universe Sandbox 2? Jest to złożona symulacja przestrzeni kosmicznej, uwzględniająca w czasie rzeczywistym zjawiska fizyczne i raczej na nich skupiająca uwagę. Programy takie jak Celestia, lub Space Engine są w zasadzie wirtualnymi planetariami, gdzie efekty fizyczne nie grają istotnej roli mając uzmysłowić użytkownikowi jak wielki jest Wszechświat i gdzie „pi razy widelec” znajdują się ciekawe obiekty. Universe Sandbox 2pozwala z kolei na istną „Zabawę w Boga” (polecam też thriller medyczny Robina Cooka o tym tytule). Całkowite mieszanie możemy rozpocząć już w naszym Układzie słonecznym zmieniając parametry zarówno geometrii orbitalnej, położenia, jak i atmosfer planet, ich grubości a nawet gęstości, a co za tym idzie również i grawitacji! I to jest właśnie świetne już na pierwszy rzut oka: możemy sprawdzić sami jak trudno dobrać parametry tak, aby nasza planeta którą stworzyliśmy (a jakże!) pozwalała na istnienie samo podtrzymującego się życia organicznego: z jednej strony planeta jest za blisko (za duża temperatura), z drugiej za daleko (zbyt niska temperatura), dalej: za dużo krzemu, zbyt gruba atmosfera, lub zbyt duże nachylenie osi planety w stosunku do gwiazdy.

2016-02-08_00001

Czarna dziura majestatycznie płynąca przez Wszechświat…

Na planetach oczywiście się nie kończy, możemy stworzyć swoje własne układy gwiezdne, Słońce na przykład możemy zgnieść do rozmiarów kilku kilometrów a wtedy otrzymamy czarną dziurę. Zderzenia całych galaktyk i symulacje ogromnych, supermasywnych czarnych dziur również są w tym programie możliwe! Dla pragnących badać zjawiska fizyczne w małej skali (w szczególności prawa Dynamiki Newtona) autorzy przygotowali zestawy piłek golfowych, kości do gry, którymi możemy w pustej przestrzeni zbadać pewne prawa.

2015-08-22_00001

Za chwilę Słońce będzie tak gęste, że stanie się czarną dziurą 🙂 Zuuuoooo!!!

Universe Sanbox 2 pod względem graficznym jest poprawny, ale nic więcej. Jest to usprawiedliwione faktem ,że dużo mocy obliczeniowej „trawi” sama fizyka ,symulacje wielu ciał itd. Program dalej jest w fazie wczesnego dostępu, ale już teraz widać jaką autorzy wykonali pracę: przykładem jest chociażby efekt soczewkowania grawitacyjnego w pobliżu czarnej dziury (za to wielkie brawa!). Universe Sandbox 2 to prawdziwa gratka nie tylko dla miłośników astronomii, ale także dla osób lubiących ciekawe i nietypowe w sumie symulacje. Jedynym mankamentem może być fakt, że program szybko się nudzi i raczej dobry jest na sesje półgodzinne: jakiś mały eksperyment, zbadanie zjawiska i koniec.

Universe Sandbox 2 jest dalej w fazie rozwojowej, autorzy ciągle (bardzo częste aktualizacje!) ulepszają zarówno fizykę programu, grafikę i wydajność. Już teraz mogę polecić ten program z czystym sumieniem, a dla miłośników kosmosu i nauki jest to pozycja obowiązkowa!

Zdjęcie profilowe Jimmi86
30-letni miłośnik, by nie rzec maniak gier komputerowych. Łączy miłość do gier z książkami i dobrą muzyką. Z pasji, powołania i wykształcenia jest chemikiem teoretycznym skaczącym pomiędzy grami komputerowymi a równaniami mechaniki kwantowej.