Powrót do przeszłości: Polanie II

gdfhgfdhfg

Dziś przypomnimy sobie tytuł polskiego studia Reality Pump – twórcy serii Earth 2150 i Two Worlds – Polan II. Pierwsza część tej gry powstała w 1996 roku, została ochrzczona mianem “polskiego Warcrafta”. O ile pierwsi Polanie przypominali w rozgrywce RTS pokroju pierwszego Warcrafta, o tyle żeby nazwać drugą część “polskim Warcraftem” trzeba by mieć słaby wzrok. Albo w ogóle, nie mieć monitora (albo kilku chromosomów). Tu bowiem, w 2003 roku, ścieżki tytułów Polanie i Warcraft się rozeszły.

Ciężko do czegokolwiek porównać Polan II. To całkowity, designowy kolaż. Ulepszanie jednostek w trybie RTS trochę jak w Age of Empires. Karykaturalna grafika i motoryka postaci jak w… nie wiem czym! (i to akurat duży plus). Tryb RPG z różnorodnością postaci jak w… dzisiejszych erpegach. Chociaż i to nie do końca, bo o ile sloty wyposażenia są aż 4 dla każdej klasy (a jest ich bodajże 6) to nie ma tu żadnych drzewek umiejętności czy innych drobnostek. Statystyki są specyficzne dla każdej klasy. Ale póki co – dość o szczegółach. Ważne jest jedno. Polanie II dysponowali takimi rozwiązaniami, które nie pojawiły się chyba nigdy dotąd w innej grze. W żadnej hybrydzie RTS/RPG, a zaufajcie mi – przebrnąłem przez wszystkie pozycje obowiązkowe.

Fabuła kampanii skupia się wokół żyjącego w ósmym wieku naszej ery księcia Mirka (nie Mirosława, po prostu Mirka. Może chodziło o Mirosława Dymka, takiego… Todda Howarda w Reality Pump). Jest on porwany przez złego czarnoksiężnika Kościeja, który obejmuje władzę na terenach Polan. Kościej rządzi w sposób okrutny i autorytarny, toteż Mirko po pewnym czasie zostaje uwolniony przez kapłana Dobromira. Tu zaczyna się jego droga ku odzyskaniu władzy i zaprowadzeniu porządku. Postacie są tak samo karykaturalne z charakteru, jak z wylądu – Mirko jest lekko naiwnym acz mężnym rycerzem. Taki trochę Don Kichot. Kościej zaś jest mieszanką wielu osób – ma nos jak klamka niczym Łukasz Jakóbiak, górne jedynki jak Tomasz Karolak i złowrogi charakter (wyobraźcie sobie sytuację, w której Macierewicz ma dziecko z Niesiołowskim, matką-surogatką jest Korwin-Piotrowska a rodzicami chrzestnymi są Stalin i Bin Laden, to byłby mniej więcej ten pułap “złowrogości”).

Mimo że Polanie II w trybie RTS nie oferują stworzenia potężnej, wieloosobowej armii (co najwyżej “drużynę”, 15 do 25 postaci tak średnio), tryb RPG nie oferuje mnogości umiejętności czy widowiskowych walk,  a cała gra nie jest rewolucją pod względem grafiki czy ogólnego systemu gry, to i tak Polanie to jedna z bardziej niedocenionych polskich gier. Dlaczego?
Bo jest po prostu jakaś taka… przyjazna, banalna a jednocześnie wciąż troszeczkę – po TYLU latach – ciekawa. Trochę jak kobieta – znasz ją dokładnie, wiesz czego możesz się spodziewać, ale i tak wracasz do niej, bo jest jedyna w swoim rodzaju, bliska i masz do niej sentyment.

Piersi w 3D w 2003 roku w wydaniu polskich programistów? Proszę bardzo!

Piersi w 3D w 2003 roku w wydaniu polskich programistów? Proszę bardzo!

Chcesz napisać komentarz?